Małe Elektrownie Wodne - Forum społeczności

Małe Elektrownie Wodne w polsce, forum, serwis, automatyka, sterowanie, projekty, turbiny, turbina, kaplan, franciss, montaż, konsultacja, portal
Teraz jest niedziela, 22 lipca 2018, 02:22

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: wtorek, 22 kwietnia 2008, 09:39 
Offline
jestem tu nowy

Dołączył(a): wtorek, 22 kwietnia 2008, 01:00
Posty: 10
Lokalizacja: Łódź
Oferujemy przydomowe elektrownie wiatrowe o małej mocy (1; 2; 3; 5; 10; 20kW). System współpracuje z siecią energetyczną NN. W dni wietrzne wytworzona moc jest kierowana do sieci i wykorzystywana na własne potrzeby. W dni bez wiatru energia jest automatycznie pobierana z sieci.

Rozliczenie z Zakładem Energetycznym odbywa się na zasadzie bilansowania różnic między energią pobraną, a wytworzoną.
Oznacza to, że nawet mały wiatrak 2kW, który teoretycznie nie jest w stanie pokryć chwilowego zaptrzebowania na moc (przy włączonych wszystkich odbiornikach w domu), w skali roku pokrywa to zapotrzebowanie z nawiązką.
Brak stosowania akumulatorów i ciągłość zasilania sprawiają, że nasze systemy małych przydomowych elektrownii wiatrowych, to idealne rozwiązanie dla:
domostw,
gospodarstw rolnych,
stacji benzynowych,
moteli,
małych zakładów produkcyjnych,
itp.

ZAPRASZAMY

CELTON
tel. 042 - 636 16 08
ws@celton.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 22 kwietnia 2008, 11:15 
Offline
starszy elektrowniarz
starszy elektrowniarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 21 stycznia 2005, 01:00
Posty: 412
Lokalizacja: Dom: Poznań MEW: Gryfice
Wszystko pieknie tylko strona sie nie otwiera. :/ <zdziwiony>

14:29 - juz dziala :) czemu nie moge jednak odnalezc oferty na te mini elektrownie wiatrowe?

_________________
"Światem rządza głupi,gnuśni i występni"-Dante Alighieri

GG: 3708469
Skype: Flooderek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 22 kwietnia 2008, 22:15 
Offline
młody elektrowniarz
młody elektrowniarz

Dołączył(a): sobota, 5 czerwca 2004, 01:00
Posty: 50
wydaje mi się prawnie niedopuszczalne. Na OZE potrzebna koncesja, potwierdzenie oddanej energii do sieci , obrót PM przez giełdę i info do URE o sprzedaży dla odbiorcy końcowego. A dodatkowo znacza różnica ceny, dla dystrubutora energii znaczna strata. Jedyny zysk dla właściciela tego wiatraka jeżeli to faktycznie działa.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 23 kwietnia 2008, 03:09 
Offline
starszy elektrowniarz
starszy elektrowniarz

Dołączył(a): poniedziałek, 19 kwietnia 2004, 01:00
Posty: 651
Lokalizacja: Jelenia Góra 407m n.p.m
Arcy ciekawa sprawa. Uwarunkowania prawne to ja bym tak widział. Koncesja - cóż takiego, za darmo, wiatrak postawiony za zezwoleniem lub zgłoszeniem ( budowlanym), podłączony ze stosownymi zabazpieczeniami wg warunków przyłączenia ZE. Rozliczenie bilansujące nie da rady. Musiało by być na liczniku bez hamowania wstecznego a wtedy energetyka by traciła na opłacie przesyłowej. Musi być jeden licznik do energii pobranej i drugi do oddanej (dwa w jednym) i koniec. Płacimy za pobrany, nam płacą za oddany jako z OZE. I jest jeszcze niuans jednak trudny do zrealizowania. Wystawią nam też świadectwo na energię zużytą przez nas w domu tylko jak ją mierzyć. Raczej energetyka nie pójdzie na to aby zamontować nam plombowany licznik na zaciski generatora. A że energetyka straci ( nie zyska) bo ktoś sam sobie robi prąd to jej zmartwienie. Można sobie samemu robic prąd i jest to już w wielu miejscach stosowane nawet ze sporą mocą, nazywa się kogeneracja.
A oferty na wiatraki nie udało mi sie znaleźć.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 23 kwietnia 2008, 09:14 
Offline
jestem tu nowy

Dołączył(a): wtorek, 22 kwietnia 2008, 01:00
Posty: 10
Lokalizacja: Łódź
Witam wszystkich,
Na wstępie przepraszam strona faktycznie jest w budowie i nie jest jeszcze do końca gotowa. Powinno się to rozwiązać w ciągu najbliższych kilku dni.

@Flooder - jeszcze raz przepraszam.

@jercie - tak jak pisze narek, oczywiście należy wystąpić do URE o koncesję jeśli chcemy otrzymywać zielone certyfikaty i obracać nimi na Towarowej Giełdzie Energii jako prawami majątkowymi, a chcemy, bo są to przecież pieniądze (ok. 240PLN /1MWh). Poza tym Zakład Energetyczny sam będzie zabiegał o odkupienie zielonych certyfikatów od właściciela małej elektrowni, bo są im potrzebne aby nie płacić kar ze emisję CO2. Tak więc negocjując cene 1kWh z ZE można zaoferować im certifikat i wkalkulować cenę zielonego certyfikatu w cenę 1kWh. Właściciel wiatraka nie musi uczestniczyć w sesji TGE, co jest ułatwieniem, a cenę za 1kWh ma na poziomie takim po jakim kupuje energię od ZE lub wyższym. To znaczy 1kWh energii oddanej = 1kWh energii pobranej. Powiedz mi teraz czy to się nie opłaca?

@narek - dzięki za podpowiedzi kolegom. Widzę, że cierpisz na bezsenność sądząc po godzinie Twojego postu.
Z koncesją z URE masz rację; zezwolenie z wydziału architektury i urbanistyki w gmnie na postawienia masztu wolnostojącego (maszt zintegrowany z budynkiem nie wymaga zezwolenia) - masz rację; warunki przyłączenia z ZE - zgadza się. Rozliczenie bilansujące jest możliwe jeśli założysz dwa liczniki (tak jak piszesz) lub elektroniczny licznik dwufunkcyjny ze zliczaniem w obydwu kierunkach: PAFAL - Apator lub POZYTON.

Co do rozliczania energii zużytej na własne potrzeby celem wystawienia zielonego certyfikatu, to poprostu nie jest ona wogóle brana pod uwagę w rozliczeniu. Energia wytworzona z generatora wiatraka jest zawsze energią czystą i nie ważne kto ją skonsumuje. Poza tym energia z wiatraka jest wpuszczana w sieć, a to czy płynie ona do naszego odbiornika, czy do odbiornika sąsiada jednego czy drugiego jest nie istotne i poza naszą kontrolą. Zatem całość wytworzonej energii jest sprzedawana do ZE i za całość wytworzonej uzyskujemy zielony certyfikata (za każdą 1MWh).
W zależności od wietrzności w terenie, mocy zainstalowanej turbiny i własnego zapotrzebowania na moc możemy być producentem energii nie tylko na własne potrzeby, a więc mieć dodatkowy przychód, który skróci czas zwrotu inwestycji.

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 23 kwietnia 2008, 10:31 
Offline
starszy elektrowniarz
starszy elektrowniarz

Dołączył(a): niedziela, 29 kwietnia 2007, 01:00
Posty: 344
tak sobie czytam i odpowiem ci wsobolu pytaniem na pytanie. Niestety oprucz mocy nie wiadomo nic więcej o tych maszynach ale biorąc pod uwagę tę średnią (5 kW) to jak ona wypracyje 4 MWh na rok to będzie sukces. jeżeli chcesz cenę świadectwa wkalkulować w cenę energii to dostaniesz mniej jak na giełdzie (mój znajomy ma razem coś koło 0,30 zł). A na giełdzie przy takich mocach nie warto chyba tracić czasu. Myślę że przychód ok 1000 zł na rok może być ciężki do uzyskania. I czy to się opłaci?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 23 kwietnia 2008, 11:10 
Offline
jestem tu nowy

Dołączył(a): wtorek, 22 kwietnia 2008, 01:00
Posty: 10
Lokalizacja: Łódź
Tołdi napisał(a):
tak sobie czytam i odpowiem ci wsobolu pytaniem na pytanie. Niestety oprucz mocy nie wiadomo nic więcej o tych maszynach ale biorąc pod uwagę tę średnią (5 kW) to jak ona wypracyje 4 MWh na rok to będzie sukces. jeżeli chcesz cenę świadectwa wkalkulować w cenę energii to dostaniesz mniej jak na giełdzie (mój znajomy ma razem coś koło 0,30 zł). A na giełdzie przy takich mocach nie warto chyba tracić czasu. Myślę że przychód ok 1000 zł na rok może być ciężki do uzyskania. I czy to się opłaci?


Tołdi, o jakiej mocy turbinie mówisz? Przy wietrze 5 m/s turbina np. 5kW oddaje 1kW energii. Wiatr 5 m/s jest średnim wiatrem w Polsce. Przyjmując, że rok ma (24h x 365dni) 8760 godzin teoretycznie możemy wytworzyć 8760 kWh. Wszystko zależy od tego gdzie posadowimy turbinę, na jakiej wysokości i jaka jest wietrzność w terenie lokalizacji. Oczywistym jest, że im wyższa prędkość wiatru tym większy uzysk energii. Przy 7 m/s uzysk energii, to już nieco ponad 2kW. Również oczywistym jest, że nikt nie będzie stawiał wiatraka tam, gdzie nie ma wiatru, tak samo jak nie będzie budował MEW tam, gdzie nie ma wody :P .
Jeśli przyjmiemy te 5 m/s to mamy roczny uzysk 8 MWh, co za same świadectwa pochodzenia energii daje blisko 2 tys. zł. Cena jaką wynegocjujesz z ZE jest sprawą indywidualną. Ty będziesz chciał drogo sprzedać, oni tanio kupić.
Zgadzam się z Tobą, że nie warto bawić się na TGE z tak mała ilością świadectw pochodzenia energii. Dlatego też napisałem wyżej, że opłaca się odsprzedawać je ZE razem ze sprzedawaną energią. Można też łączyć siły i sprzedawać na giełdzie wspólnie z innym(i) wtwórcą energii z OZE.

Nadal myślę, że się opłaca.

pozdrawiam
PS. załączam wykres mocy turbiny 5kW i 2 kW


Załączniki:
5kw.jpg
5kw.jpg [ 9.81 KiB | Przeglądane 17264 razy ]
2kw.jpg
2kw.jpg [ 10.92 KiB | Przeglądane 17264 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 23 kwietnia 2008, 11:55 
Offline
starszy elektrowniarz
starszy elektrowniarz

Dołączył(a): niedziela, 29 kwietnia 2007, 01:00
Posty: 344
Mnie życie nauczyło by w bajki nie wierzyć. Profesjonalne turbiny (o mocach 100-200kW umieszczone na 30 m) pracujące w dobrych warunkach (w Polsce) mają produkcję średnią do 15% w stosunku do swej mocy nominalnej. Większe- 500-800 kW na wys. 50m wykorzystują 18-20%. Te największe 2MW na 100m dają pod 30%. Jeżeli ta 5kW wykorzysta 10% to będzie sukces przeogromny.
5kWx10%x8500h=4250 kWh
4250kWhx0,30zł=1275zł/rok
Godzin przyjąłem mniej bo przy dużych wiatrach maszyna nie będzie pracować, bo trzeba ją od czasu do czasu przejżeć itp.
Za kW przyjąłem 0,30 bo wydaje mi się wątpliwe by w tym przypadku otrzymać więcej.
Moje wyliczenia i tak pewnie zawyżają rzeczywisty przychód. Ta krzywa mocy jest pewnie z chińskiego laboratorium.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 23 kwietnia 2008, 12:06 
Offline
starszy elektrowniarz
starszy elektrowniarz

Dołączył(a): niedziela, 29 kwietnia 2007, 01:00
Posty: 344
Co do twojego poprzedniego postu to w mnie nie masz racji bo by mierzyć energię wyprodukowaną przez generator należałoby założyć jeszcze jeden licznik przy generatorze. Te liczniki które zaprponowałeś zmierzą ee. pobraną i oddaną do sieci. Nie policzą tego co poszło na potrzeby własne a od niej również (jak słusznie piszesz) należą się certyfikaty. Tak że wcale (w rozpatrywanym przypadku) nie "całość wytworzonej energii jest sprzedawana do ZE" i wcale nie "za całość wytworzonej energii uzyskujemy certyfikat".


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 23 kwietnia 2008, 12:25 
Offline
jestem tu nowy

Dołączył(a): wtorek, 22 kwietnia 2008, 01:00
Posty: 10
Lokalizacja: Łódź
Tołdi napisał(a):
... Jeżeli ta 5kW wykorzysta 10% to będzie sukces przeogromny.
5kWx10%x8500h=4250 kWh
4250kWhx0,30zł=1275zł/rok
...Za kW przyjąłem 0,30 bo wydaje mi się wątpliwe by w tym przypadku otrzymać więcej. ...

Dobrze nawet przyjmując Twoje założenia jeśli wyprodukujesz tylko 4250 kWh i sprzedasz je tylko po PLN 0,20 (taka jest cena na TGE za samą energię) to uzyskasz PLN 850,- + PLN 960 (4 x PLN 240 za zielone certyfikaty, które sam sprzedajesz), to razem masz PLN 1810. Jest to nadal więcej niż 1 tys. w który powątpiewałeś. To tylko scenariusz pesymistyczny.

Tołdi napisał(a):
Co do twojego poprzedniego postu to w mnie nie masz racji bo by mierzyć energię wyprodukowaną przez generator należałoby założyć jeszcze jeden licznik przy generatorze. Te liczniki które zaprponowałeś zmierzą ee. pobraną i oddaną do sieci. Nie policzą tego co poszło na potrzeby własne a od niej również (jak słusznie piszesz) należą się certyfikaty. Tak że wcale (w rozpatrywanym przypadku) nie "całość wytworzonej energii jest sprzedawana do ZE" i wcale nie "za całość wytworzonej energii uzyskujemy certyfikat".

Tak zgoda. Mówiłem o dwóch licznikach lub jednym dwukierunkowym. Na pewno rozwiązanie z dwoma jest lepsze i wtedy całość energii wytworzonej jest sprzedawana do ZE i całość rozliczana pod kątem świadectw pochodzenia.

Widzę, że dyskusja rozkręca się. :D


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 23 kwietnia 2008, 12:51 
Offline
starszy elektrowniarz
starszy elektrowniarz

Dołączył(a): sobota, 1 stycznia 2005, 01:00
Posty: 514
Pewnie lepej się rozkręci (dyskusja) lub ucichnie na zawsze- jak w końcu napiszesz- ile kosztuje ta turbina o mocy 5 kW???

Choć musze przyznac ,ze bajerów w stylu pewnego producenta turbin wodnyvh - tu nie wkręcasz...
Poprosimy więc o tą cenę...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 23 kwietnia 2008, 12:54 
Offline
starszy elektrowniarz
starszy elektrowniarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 21 stycznia 2005, 01:00
Posty: 412
Lokalizacja: Dom: Poznań MEW: Gryfice
Cytuj:
Pewnie lepej się rozkręci (dyskusja) lub ucichnie na zawsze- jak w końcu napiszesz- ile kosztuje ta turbina o mocy 5 kW???


:lol: :mrgreen:

_________________
"Światem rządza głupi,gnuśni i występni"-Dante Alighieri

GG: 3708469
Skype: Flooderek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 23 kwietnia 2008, 14:43 
Offline
starszy elektrowniarz
starszy elektrowniarz

Dołączył(a): niedziela, 29 kwietnia 2007, 01:00
Posty: 344
wsobol napisał(a):
Tołdi napisał(a):
... Jeżeli ta 5kW wykorzysta 10% to będzie sukces przeogromny.
5kWx10%x8500h=4250 kWh
4250kWhx0,30zł=1275zł/rok
...Za kW przyjąłem 0,30 bo wydaje mi się wątpliwe by w tym przypadku otrzymać więcej. ...

Dobrze nawet przyjmując Twoje założenia jeśli wyprodukujesz tylko 4250 kWh i sprzedasz je tylko po PLN 0,20 (taka jest cena na TGE za samą energię) to uzyskasz PLN 850,- + PLN 960 (4 x PLN 240 za zielone certyfikaty, które sam sprzedajesz), to razem masz PLN 1810. Jest to nadal więcej niż 1 tys. w który powątpiewałeś. To tylko scenariusz pesymistyczny.

Tołdi napisał(a):
Co do twojego poprzedniego postu to w mnie nie masz racji bo by mierzyć energię wyprodukowaną przez generator należałoby założyć jeszcze jeden licznik przy generatorze. Te liczniki które zaprponowałeś zmierzą ee. pobraną i oddaną do sieci. Nie policzą tego co poszło na potrzeby własne a od niej również (jak słusznie piszesz) należą się certyfikaty. Tak że wcale (w rozpatrywanym przypadku) nie "całość wytworzonej energii jest sprzedawana do ZE" i wcale nie "za całość wytworzonej energii uzyskujemy certyfikat".

Tak zgoda. Mówiłem o dwóch licznikach lub jednym dwukierunkowym. Na pewno rozwiązanie z dwoma jest lepsze i wtedy całość energii wytworzonej jest sprzedawana do ZE i całość rozliczana pod kątem świadectw pochodzenia.

Widzę, że dyskusja rozkręca się. :D

Nie zrozumiałeś nadal. aby było tak jak mówisz ,potrzeba trzech liczników.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 23 kwietnia 2008, 14:48 
Offline
starszy elektrowniarz
starszy elektrowniarz

Dołączył(a): niedziela, 29 kwietnia 2007, 01:00
Posty: 344
wytłumacz mi jeszcze te 850zł +4x240 zł bo czegoś tu nie rozumiem a chętnie się czegoś nauczę.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 23 kwietnia 2008, 16:02 
Offline
jestem tu nowy

Dołączył(a): wtorek, 22 kwietnia 2008, 01:00
Posty: 10
Lokalizacja: Łódź
Tołdi napisał(a):
Nie zrozumiałeś nadal. aby było tak jak mówisz ,potrzeba trzech liczników.

Teraz to ja poproszę abyś rozwinął swoją myśl (?).

Tołdi napisał(a):
wytłumacz mi jeszcze te 850zł +4x240 zł bo czegoś tu nie rozumiem a chętnie się czegoś nauczę.

4250kWh x 0,20 PLN = 850 PLN oraz 4 MWh to 4 zielone certyfikaty (świadectwa pochodzenia energii) każdy po 240 PLN razem 960 PLN. Mam nadzieję, że nie ma tu błedu.

piomika napisał(a):
Pewnie lepej się rozkręci (dyskusja) lub ucichnie na zawsze- jak w końcu napiszesz- ile kosztuje ta turbina o mocy 5 kW???

No cóż doszliśmy do kwestii finansowych. Piomika, sama turbina nie jest aż tak droga, ale jak napisałem w pierwszym poście jest to system skłądający się z kilku "klocków". Sam słup jeśli masz swój można odliczyć od całości. Wygląda to następująco:
generator 5kW to PLN 10.490,-
kontroler pracy PLN 3.300,-
inwerter pod sieć PLN 11.750,-
maszt kratownic. PLN 6.000,-
RAZEM: PLN 31.540,-

Są to ceny netto. Ceny energii też podawałem w ujęciu netto.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 23 kwietnia 2008, 20:12 
Offline
starszy elektrowniarz
starszy elektrowniarz

Dołączył(a): niedziela, 29 kwietnia 2007, 01:00
Posty: 344
Przecież o tym pisałem.
1 licznik do pomiaru e. pobranej
2 licznik do pomiaru e. oddanej do ZE
3 licznik przy generatorze - wskaże różnicę między 2a1 i będzie to energia zużyta na potrzeby własne i na straty.
za 3 dostaniesz kasę za świadectwa, za 2 dostaniesz z ZE za sprzedanąe., za 1 musisz zapłacić.
co do przychodów to z ZE dostaniesz za energię 0,13 zł/kWh a nie 0,20
za certyfikaty dostaniesz 0,24 na giełdzie a doszliśmy do wniosku że przy takiej małej turbince na giełdę się nie opłaci więc sprzedamy to razem z energią i dostaniesz razem 0,30 zł. mamy więc 4250x0,30=1275zł/rok od tego należy odjąć to co zużyjemy na potrzeby własne i zostanie nam niewiele ponad 1000zł.
inwestycja 31000 zł+ przyłącze, liczniki, odbiory, projekty itp. to razem 40-50 tys zł. przychody 1000/rok minus obsługa, konserwacja, naprawy itp. SPŁATA PO 50 LATACH. Wsobol- czy to się opłaca?
w banku od 40000 zł jest 2800 zł odsetek/rok


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 23 kwietnia 2008, 21:02 
Offline
jestem tu nowy

Dołączył(a): wtorek, 22 kwietnia 2008, 01:00
Posty: 10
Lokalizacja: Łódź
Tołdi napisał(a):
Przecież o tym pisałem.
1 licznik do pomiaru e. pobranej
2 licznik do pomiaru e. oddanej do ZE
3 licznik przy generatorze - wskaże różnicę między 2a1 i będzie to energia zużyta na potrzeby własne i na straty.
za 3 dostaniesz kasę za świadectwa, za 2 dostaniesz z ZE za sprzedanąe., za 1 musisz zapłacić.
co do przychodów to z ZE dostaniesz za energię 0,13 zł/kWh a nie 0,20
za certyfikaty dostaniesz 0,24 na giełdzie a doszliśmy do wniosku że przy takiej małej turbince na giełdę się nie opłaci więc sprzedamy to razem z energią i dostaniesz razem 0,30 zł. mamy więc 4250x0,30=1275zł/rok od tego należy odjąć to co zużyjemy na potrzeby własne i zostanie nam niewiele ponad 1000zł.
inwestycja 31000 zł+ przyłącze, liczniki, odbiory, projekty itp. to razem 40-50 tys zł. przychody 1000/rok minus obsługa, konserwacja, naprawy itp. SPŁATA PO 50 LATACH. Wsobol- czy to się opłaca?
w banku od 40000 zł jest 2800 zł odsetek/rok

Tołdi, licznik Nr1 energii pobranej już masz zainstalowany w domu. To ten sam, który wisi od lat. Licznik Nr2 energii oddanej, to ten sam, który jest zamontowany przy generatorze. Nie ma więc licznika Nr3. Zapewne myślisz o poborze energii przez generator asynchroniczny i system nastawiania gondoli pod wiatr. Owszem takie pobory są, ale w dużych elektrowniach, tymczasem przeczytaj jeszcze raz tytuł tego wątku forum. Mówimy o małych przydomowych EW. Generator tutaj jest stałomagnetyczny, a nastaw pod wiatr odbywa się samoczynnie za pomocą ogona za rotorem (jak w kurku na dachu). Nie ma więc energii pobranej przez generator, ani strat o których piszesz. Generator można rzec w uproszczeniu, jest wpięty do domowej tablicy rozdzielczej.
Całość energii wytworzona przez generator jest zliczana przez licznik Nr2 i całość sprzedawana do ZE i rozliczana jako czysta energia z URE.
Co do ceny 1kWh (1MWh) odsyłam do najbardziej miarodajnego źródłą, a więc Towarowej Giełdy Energii. Na dzień dzisiejszy (23.04.2008) cena 1MWh z dostawą na dzień następny wynosi średnio 175 PLN. Jeśli spojrzysz w archiwum ceny są przeważnie wyższe.
Sprzedaż certyfikatów zależy tylko od stopnia Twojego lenistwa. Jeśli nie chce Ci się sprzedać na giełdzie, to możesz je oddać nawet za darmo. Twoje świadectwa, Twoje pieniądze. Na giełdzie możesz sprzedać dowolną ilość świadectw (nawet jedno). Mówiąc o nieopłacalności sprzedaży na TGE bardziej chodziło mi o czas niż o cenę za świadectwo.
Do inwestycji niepotrzebnie doliczasz przyłacze, to błąd, bo wpinasz się w istniejącą instalację doprowadzoną do domu. Nadal mówimy o małych EW. Nawet 20kW nie będzie wymagała budowy stacji transformatorów, ani przyłacza do GPZ. Wpinasz się po NN.
Licznik (Nr2, bo Nr 1 już istnieje) w zależności od wersji to od kilkuset zł do 2000 zł. Droższego nie ma potrzeby montować. Odbiór z ZE oraz mini projekt do złożenia warunków przyłączenia nie mam pojęcia ile mogą kosztować, ale ale na pewno nie jest to 20 tys. jak napisałeś
System jest bezobsługowy, a przegląd polega na sprawdzeniu mocowania i wszystkich śrub po każdej większej wichurze. Jest to proste i bezobsługowe rozwiązanie dla "Kowalskiego" do domu, a nie kilkaset kW za kilkaset tysięcy złotych.
Tołpi, tak to się opłaca. A jak tam Twój 600kW Vestass? Już się kręci? Po ile sprzedajesz kWh?
Tołdi napisał(a):
radek napisał(a):
600 kW wlasciwie 660 jeszcze produkuja ? w ofercie maja min 850 kW

to nowy wyrób i ma 600 . Podobno takie było zaopotrzebowanie to zaczęli robić. W lipcu była promocja w Europie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 23 kwietnia 2008, 21:42 
Offline
starszy elektrowniarz
starszy elektrowniarz

Dołączył(a): poniedziałek, 19 kwietnia 2004, 01:00
Posty: 651
Lokalizacja: Jelenia Góra 407m n.p.m
Może sie mylę ale ani razu nie było w dyskusji kwestii zużywania energi na potrzeby własne i uniknięcie zakupów z ZE. Energia to jedno a przesył drugie i jak ja wiem to dla mieszkania wychodzi coś koło 45 gr/kWh. Czyli zużywając energię z wiatrka w domu wiecej zyskujemy niż energia czarna i świadectwo razem.
Liczniki dwa przed mieszkaniem a "w mieszkaniu" wiatrak i ewentualnie trzeci licznik na generatorze gdybyśmy chcieli mieć świadectwa z energię z wiatrka zużytą w domu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 24 kwietnia 2008, 08:22 
Offline
jestem tu nowy

Dołączył(a): wtorek, 22 kwietnia 2008, 01:00
Posty: 10
Lokalizacja: Łódź
narek napisał(a):
Może sie mylę ale ani razu nie było w dyskusji kwestii zużywania energi na potrzeby własne i uniknięcie zakupów z ZE. Energia to jedno a przesył drugie i jak ja wiem to dla mieszkania wychodzi coś koło 45 gr/kWh. Czyli zużywając energię z wiatrka w domu wiecej zyskujemy niż energia czarna i świadectwo razem.
Liczniki dwa przed mieszkaniem a "w mieszkaniu" wiatrak i ewentualnie trzeci licznik na generatorze gdybyśmy chcieli mieć świadectwa z energię z wiatrka zużytą w domu.

Narek, oczywiście, że możesz zużywać energię na własne potrzeby. Do tego potrzebny jest licznik energii dwukierunkowy, o którym pisałem wcześniej. Wtedy wiatrak można by rzec jest wpięty do gniazdka w ścianie. Energia, którą pobierasz jest z wiatraka, a jeśli włączysz odbiorniki dużej mocy, to niedobór mocy jest wtedy pobierany z sieci. W momencie, gdy masz wszystko lub prawie wszystko powyłączane, a wiatr wieje, to oddajesz do sieci.
Tu właśnie tkwi przewaga systemu współpracującego z siecią nad systemem akumulatorowym. Sieć traktujesz jak olbrzymi akumulator, który zapewni Ci zawsze moc nawet jak włączysz wszystkie odbiorniki w domu na kilka godzin, a także całość energii, którą wytworzysz ładujesz do akumulatora. Nie ma więc marnotrastwa, bo nie ma sytuacji, że wiatr wieje, a wiatrak się nie kręci, bo akumulator naładowany do pełna i więcej przyjąć nie może.
Na generatorze trzeba zamontować drugi licznik aby móc pozyskiwać świadectwa. Świadectwa dostajesz za całość wytworzonej energii, nawet tej skonsumowanej przez Ciebie, bo nie ważne kto zużywa tę energię, tylko to, czy została wyprodukowana z OZE.

To czy się bardziej opłaci sprzedawać całość energii do ZE, czy zużywać ją samemu, a ZE dopłacać różnicę za pobraną energię (tutaj energia pobrana i oddana bilansuje się) zostawiam Wam do dyskusji. Moim skromnym zdaniem bardziej opłaci sprzedawać całość do ZE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 24 kwietnia 2008, 09:10 
Offline
starszy elektrowniarz
starszy elektrowniarz

Dołączył(a): niedziela, 29 kwietnia 2007, 01:00
Posty: 344
żaden systen nie jest bezobsługowy, a szczególnie po paru latach przacy.
Co do ceny energii na giełdzie - spóbuj proszę tam sprzedać te 4 MWh. to tak samo jakbyś jechał z czterema marchewkami na hurtową giełdę warzyw.
W pierwszym poście napisałeś że w dni wietrzne "wytworzona moc jest kierowana do sieci i wykorzystywana na potrzeby własne" dlatego pisałem o trzech licznikach ponieważ ,jak narek, zauważył marnotrawstwem jest wpiąć się do gniazdka jak proponujesz. I nie myślałem tu o ptrzebnej ee do obracania gondoli tylko jak przedstawiłeś do zużycia w domu.
Co do strat to wbrew temu co twierdzisz, nie ma w elektromechanice układów które by bez nich pracowały.
Co do mego lenistwa - sprzedawanie czterech marcheweczek (bo za ee pieniądz jest o połowę mniejszy jak za świadectwa- dlatego marcheweczki) na giełdzie się po prostu nie opłaca.
Co do kosztów - nigdzie nie napisałem że to 20 tys. Podałem 9-19 tys zł a to wielka różnica. Staram się być realistą i wiem że poniżej tych 9 tys nie załatwisz wszystkich papierów , pozwoleń, przyłącza-bo wbrew temu co mówisz potrzeba trochę kabli, szefkę, zabezpieczenia itp. Telefony które wykonasz, pisma które napiszesz, kilometry które przejeździsz też nie są za darmo. O poświęconym czasie nie wspomnę.
Ty nadal twierdzisz że to się opłaca. Zwrot inwestycji po 50 latach wg moich wyliczeń a wg Twoich po 25. Przecież prfesjonalne maszyny są liczone na 20 lat a taka amatorska tego przecież nie wytrzyma.
Chyba uczyłem się innej ekonomii.
Są wg mnie dwa przykłady gdzie taki sprzęt będzie dobry
1- tam gdzie się
nie opłaci lub nie można dociągnąć lini energet.
2- chobby.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL