Małe Elektrownie Wodne - Forum społeczności

Małe Elektrownie Wodne w polsce, forum, serwis, automatyka, sterowanie, projekty, turbiny, turbina, kaplan, franciss, montaż, konsultacja, portal
Teraz jest sobota, 15 grudnia 2018, 22:11

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Ku przestrodze.
PostNapisane: sobota, 1 lutego 2014, 17:55 
Offline
maniak elektrowniarz
maniak elektrowniarz

Dołączył(a): poniedziałek, 30 maja 2005, 01:00
Posty: 1114
To : http://biznes.onet.pl/inflacja-i-puste- ... rasa-detal

ku przestrodze dla miłośników dopłat do OZE.

P.s. Dodam, że OZE są tylko jednym z narzędzi, które mają służyć celowi jakim jest obniżanie emisji CO2. Wiele osób myli cel z narzędziami. Np. dla nawiedzonych ekologów OZE są celem samym w sobie. Ciekawe co wymyślą jak ktoś wykombinuje katalizator, redukujący CO2 do zera, przy spalaniu paliw kopalnych. A co będzie gdy ogniwa wodorowe - bez emisyjne, staną się najtańszym źródłem energii, np. oczywiście.
Pragmatycznie widzący ten biznes inwestorzy wiedzą, że jest on bardziej polityczny jak ekonomiczny. Wszak jego opłacalność zależy od polityków, a nie od rynku. Łaska wyborców na pstrym koniu jeździ.
Wspomnę też o dupokracji, w której 50 % +1 wyborców, pozwala na ideologiczne podejmowanie decyzji dot. biznesu - vide przytoczony link. Dodam, że wyborców nie rozumiejących związku przyczynowo - skutkowego swoich wyborów.
Brrrr!!! Nie cierpię PIRu, nie cierpię ideologów - klapki na oczach, nie cierpię wyznawców - jak wcześniej. Nie mam do takich, przeważnie ortodoksyjnych, postaw zaufania. Kolaboracja polityczna też mi się nie podoba np. Kaczyński, Lepper, Miller. Pierwszy kolaborował z drugim, a drugi z trzecim. Wygrał czwarty, który nie ma pojęcia czy jest liberałem czy socjalistą. Łączy ich wspólny mianownik, choroba na władzę bez koncepcji jej sprawowania.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 3 lutego 2014, 10:42 
Offline
zaawansowany elektrowniarz
zaawansowany elektrowniarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 29 października 2007, 01:00
Posty: 115
Lokalizacja: Szklarska Poręba, Heidenheim an der Brenz
Zdecydowanie podzielam Twoją frustrację Szam.

Wyborcy nie widzący związku między swoim wyborem a tym co się dzieje to jedno. A drugie, że tak na prawdę wyboru łatwego to oni nie mają. Której opcji by nie wybrali, to wszystko i tak gospodarka oscyluje między wolnym rynkiem a socjalizmem, jak wspomniano w przytoczonym przez Ciebie artykule. No i niech oscyluje, ale zarządzana kompetentnie i z głową.

Mnie irytuje wierzenie na ślepo we wszystko co pompują w nas media. Ale jak ktoś nie ma wiedzy, to musi wierzyć, jak wielu filozofów tego świata stwierdziło. I tak chociażby rozsiewane jest jedno z kolejnych wielkich GLOBALNYCH OSZUSTW, czyli temat CO2 i GLOBALNE OCIEPLENIE. Mi do oceny zjawisk z tym tematem związanych, pomijając aktywność słońca, wystarczają dwa poniższe fakty:
1) Udział emisji CO2 do atmosfery ziemskiej jako skutek działalności człowieka stanowi (uwaga!) 2% całkowitej ilości całkowitej emisji wywołanej m.in. działalnością wulkaniczną, i roślinną.
2) Podczas jednej erupcji wulkanu powstaje tyle CO2 ile cała Europa produkuje przez około 5 lat. A ile wybucha wulkanów rocznie? Około 70. Przy czym nie uwzględnione są tu trudne do zmierzenia i zlokalizowania erupcje na dnie morza.
Trudno w to uwierzyć, nieprawdaż? Ale to właśnie oszustwo jest napędzane przez lobby energetyczne (tu grupy przemysłowe i polityczne) przy użyciu potęgi informacji.

Jestem zwolennikiem OZE gdyż przy dalekosieżnym myśleniu bierzemy pod uwagę skończoność paliw kopalnych. Jestem jednak za rozwojem i zrównoważonym, stopniowym oraz uzasadnionym ekonomicznie wdrażaniem nowych technologii a nie rezygnowaniem z tanich i sprawdzonych "bo tak trzeba". Polskiej gospodarki nie stać na samodzielne udźwignięcie tak drogiej energii, chyba że zapewnione będą odpowiednio wysokie subwencje wspaniałych myślicieli anty-CO2 z UE. Owszem uderza to po kieszeniu obywateli UE, ale taka to już idea UE - silniejszy pomaga słabszemu. Na razie (w pewnym stopniu) niezależność energetyczną Polsce zapewnia węgiel, a energetyka jądrowa lub gaz łupkowy kiedyś zapewnić może. Przy stopniowym dodawaniu mocy z elektrowni wiatrowych, wodnych czy fotowoltaicznych do sieci możemy uzyskać pewien zrównoważony miks energetyczny, np. szczyt produkcji z fotowoltaiki w południe zmagazynować w zbiornikach górnych elektrowni szczytowo-pompowych, jak dzieje się to na przykładzie Niemiec południowych nasyconych fotowoltaiką przy współpracy z elektrowniami w Austrii.
Można dyskutować o nieporównywalnie niższej sprawności fotowoltaiki i turbin wiatrowych od innych źródeł. Z turbin wiatrowych jak na mój inżynierski rozum dużo więcej się nie wyciśnie. Z fotowoltaiki już prędzej. Tak czy inaczej potrzeba matką wynalazku.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 3 lutego 2014, 22:53 
Offline
maniak elektrowniarz
maniak elektrowniarz

Dołączył(a): poniedziałek, 30 maja 2005, 01:00
Posty: 1114
Dziękuję Kol. farhigh za komentarz. Już podejrzewałem, że to ja mam coś z głową.
Podzielam zdanie o zrównoważonym rozwoju, inżynierskim podejściu z uwzględnieniem geograficznych warunków i dostępności surowców. Inżynierskie podejście oznacza dla mnie spójność systemu wytwarzania i przesyłu energii z uwzględnieniem ekonomicznych warunków inwestora (w razie dyskusji mogę to doprecyzować). Uwzględnia też ekologiczny aspekt inwestycji.
Matematycznie, to extremum funkcji, w której wystarczy prawdopodobnymi współczynnikami określić wagę czynników. Naturalnie czynnik globalnego oszustwa dot. CO2 i wpływ działalności człowieka na jego wartość należy pominąć, lub współczynnik przyjąć bliski zeru. Ale to tylko po to, żeby równanie było spójne, w praktyce można go całkowicie pominąć. Za stary jestem i nie chce mi się uczyć, ale potrafię sobie wyobrazić stworzenie takiego modelu ekonometrycznego.

P.s. Pytanie tylko, czy nasze posty dotrą do premiera, wg. mnie on by to zrozumiał i mógłby to zlecić.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 3 lutego 2014, 23:28 
Offline
maniak elektrowniarz
maniak elektrowniarz

Dołączył(a): poniedziałek, 30 maja 2005, 01:00
Posty: 1114
Tutaj kolejny dowód na to, że ingerencja polityków w gospodarkę to nic dobrego:

http://biznes.onet.pl/praca/niemiecka-r ... news-detal


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 4 lutego 2014, 17:26 
Offline
jestem tu nowy

Dołączył(a): czwartek, 20 sierpnia 2009, 16:50
Posty: 9
Generalnie to uważam, że cała polityka UE dotycząca Co2 jest psu na budę. Najwyżej wypycha energochłonny przemysł do "Chin" co jeszcze bardziej zwiększa produkcję zanieczyszczeń. Inwestycje w OZE mają o tyle sens, że prędzej (imho prędzej) czy później paliwa kopalne się skończą i trzeba będzie przestawić się na coś innego. Ja bym w krótkim okresie i tak postawił na reaktor torowy na ciekłych solach, ale jakoś nikt po za mną nie ma na to ochoty. Do większego stężenia CO2 trzeba przywyknąć, Holandii trochę szkoda.

@farhigh
Skąd masz te dane. Jak spojrzę np na http://www.agu.org/pubs/pdf/2011EO240001.pdf to mamy 0,26 gigaton rocznie z wulkanów kontra 35 Gt ludzkiego. Poszczególne bardzo duże erupcje mogą się równać z emisją ludzkości ( na godzinę ) ale nie trwają cały rok i zdarzają się rzadko.
Owszem emisje ludzkie to ułamek naturalnych, ale naturalne były zbilansowane równie naturalnymi procesami pochłaniania C02, teraz dorzucamy im jeszcze nadwyżkę która przestała się bilansować.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 4 lutego 2014, 19:57 
Offline
zaawansowany elektrowniarz
zaawansowany elektrowniarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 22 września 2012, 13:37
Posty: 234
Cytuj:
Generalnie to uważam, że cała polityka UE dotycząca Co2 jest psu na budę. Najwyżej wypycha energochłonny przemysł do "Chin"
i póżniej emitujemy kolejny ditlenek węgla na sprowadzenie statkami tego dobra do Europy. Jestem ciekaw ile dwutlenku węgla zostało wyemitowane przy wymyślaniu i promowaniu nazwy ditlenek węgla. Europa ma mieć wyski know-how więc wymyślili nową nazwę dla dwutlenku węgla.
Ja już wolę jak moje pieniądze zostaną przeznaczone na dopłaty do OZE (przynajmniej zostanie coś wybudowane) niż na biuro w którym urzędnik zacznie coś wymyślać i regulować, oraz blokować OZE swoimi rozporządzeniami.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 4 lutego 2014, 20:54 
Offline
maniak elektrowniarz
maniak elektrowniarz

Dołączył(a): poniedziałek, 30 maja 2005, 01:00
Posty: 1114
Ty wolisz kasę podatników przeznaczyć na OZE, Grzes S wolałby na energetykę atomową, Śląsk pewnie węglową, a Ruscy na gazową itd. itp. Czy coś z tego wynika? Tak wynika!, ano że jak któryś z Panów wyznawców UWAŻAM RZE zostanie przywódcą to symbol jego wiary w jedynie słuszną ideę zawiśnie obok krzyża w sali sejmowej. Po co Wam te spory jeżeli to jest problem matematyczny. Wystarczy, że napiszecie równanie i nie będzie sporów. Pod jednym wszakże warunkiem, takim że wszyscy zaakceptują wyniki rozwiązania równania.

Tutaj jeden z czynników równania: http://biznes.pl/magazyny/energetyka/su ... detal.html


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 5 lutego 2014, 14:31 
Offline
zaawansowany elektrowniarz
zaawansowany elektrowniarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 29 października 2007, 01:00
Posty: 115
Lokalizacja: Szklarska Poręba, Heidenheim an der Brenz
GrzesS napisał(a):
@farhigh
Skąd masz te dane. Jak spojrzę np na http://www.agu.org/pubs/pdf/2011EO240001.pdf to mamy 0,26 gigaton rocznie z wulkanów kontra 35 Gt ludzkiego. Poszczególne bardzo duże erupcje mogą się równać z emisją ludzkości ( na godzinę ) ale nie trwają cały rok i zdarzają się rzadko.
Owszem emisje ludzkie to ułamek naturalnych, ale naturalne były zbilansowane równie naturalnymi procesami pochłaniania C02, teraz dorzucamy im jeszcze nadwyżkę która przestała się bilansować.


Masz rację GrzesS. Kompletna bzdura z mojej strony. Wiele badań różnych instytutów podaje dane dane zbliżone do przytoczonych przez Ciebie. Dane wziąłem z głowy po przeczytaniu artykułów z przed laty i musiałem coś kompletnie pomieszać.
Niemniej jednak nie ma dowodów naukowych, że nadwyżka CO2, którą dorzucamy jako wynik naszej ludzkiej działalności, wpływa na globalne ocieplenie klimatu. Są jednak mocne kontr dowody na to stwierdzenie. Chociażby taki, że wzrost temperatury przez ostatnie 100 lat (czyli ery przemysłu) nie wykazuje żadnych anomalii na tle fluktuacji temperatury przez ostatnie 1000 lat. Czy też kolejny mówiący o tym, że zawartość CO2 zmierzona w pokrywach lodowych pochodzących z przed kilku tysięcy lat rosła i malała odpowiednio z temperaturą, co by wskazywało na wzrost CO2 wskutek wzrostu temperatury a nie odwrotnie.
Pompuje się w nas sporo mitów a mniej faktów. I tym hasłem najszybciej można sprawdzić gdzie się nasz oszukuje.
http://www.climatechange101.ca/index.php?id=5
http://www.globalresearch.ca/copenhagen ... ange/16467

Nie zmienia to faktu, że stopniowe i poparte rachunkiem ekonomicznym wdrażanie OZE jest na tle kończących się paliw kopalnych uzasadnione. Poza tym w pewnym stopniu przyczyni się do rozwoju rynku przez badania i rozwój, inwestycje, produkcję, instalację, serwis.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 5 lutego 2014, 20:54 
Offline
zaawansowany elektrowniarz
zaawansowany elektrowniarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 22 września 2012, 13:37
Posty: 234
Ogólnie tłumaczenie jest takie.
Spalamy węgiel powstaje dwutlenek węgla, on z koleji blokuje wypromieniowywanie ciepła z ziemi, rośnie srednia temperatuja i topią sie lodowce. W efekcie rośnie poziom mórz i oceanów więc musimy płacić za emisje CO2.
A jak spalamy gaz to jest jeszcze gorzej bo droga jest prostsza. Spalajac gaz ziemny od razu powstaje woda (para wodna). Dlaczego nie ma podatku za emisję wody? Spalanie gazu ziemnego bezpośrednio wpływa na podnoszenie poziomu mórz i oceanów i nie ma za to podatku. Czy uważacie ze jest to sprawiedliwe?
Czy spotkał sie ktoś z przelicznikiem ile CO2 jest równoważne H2O w podnoszeniu sie poziomu mórz i oceanów o taka samą wysokość?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 6 lutego 2014, 13:26 
Offline
zaawansowany elektrowniarz
zaawansowany elektrowniarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 29 października 2007, 01:00
Posty: 115
Lokalizacja: Szklarska Poręba, Heidenheim an der Brenz
Erle napisał(a):
Ogólnie tłumaczenie jest takie.
Spalamy węgiel powstaje dwutlenek węgla, on z koleji blokuje wypromieniowywanie ciepła z ziemi, rośnie srednia temperatuja i topią sie lodowce. W efekcie rośnie poziom mórz i oceanów więc musimy płacić za emisje CO2.


Kolego Erle, powyższe stwierdzenia są nieprawdziwe.
W odpowiedzi będę się odnosił do tego podsumowania "fakty i mity": http://www.climatechange101.ca/index.php?id=5 Do każdego mitu oprócz podsumowania są referencje do ciekawych badań i artykułów.
A zatem:

Na ziemi od tysięcy lat następuje fluktuacja temperatury. Przez ostatnie 100 lat, czyli w erze przemysłu ciężkiego, odnotowano przyrost o 0.6-0.8 st. C - Mit 1.
Nie ma żadnego dowodu naukowego dowodu na wpływ CO2 na przyrost temperatury - Mit 6.
Potwierdzone naukowo są 33 okresy lodowcowe, w których lodowców przybywało i ubywało. O małej epoce lodowcowej, która powoli przemija, każdy słyszał i wie ile tysięcy lat trwały wszelkie zlodowacenia. Topnienie czy kumulacja lodowców jest tak samo uzależniona od zmian temperatury jak i opadów atmosferycznych - Mit 9.
Poziom mórz i oceanów nie uległ zmianie. Mało tego, grubość powłoki lodowej na głównym kontynencie na Antarktydzie i Grenlandii cały czas wzrasta. Być może, jak na złość, w telewizji ciągle widzimy tylko wielkie odrywające się od klifu kry lodowe, ale nikt nie pyta, że to akurat lokalnie ocieplające się niewielkie części zachodniej Arktyki, co jest związane z naturalną cyklicznością Pacyfiku Mit 10.

Erle napisał(a):
Czy spotkał sie ktoś z przelicznikiem ile CO2 jest równoważne H2O w podnoszeniu sie poziomu mórz i oceanów o taka samą wysokość?


Ano spotkał się. Dobrze węszysz z tą parą wodną kolego Erle, ale Twoje nieprawdziwe wnioski o podnoszeniu się poziomu mórz i oceanów są efektem GLOBALNEGO OSZUSTWA, którego Ty i my wszyscy jesteśmy ofiarami.
Gazy cieplarniane, będące nośnikami temperatury, stanowią objętościowo 3 % atmosfery, z których to 97 % stanowi para wodna. CO2 stanowi około 0.039 % objętości atmosfery. Zmiana stężenia pary w atmosferze wodnej o 3 % ma taki sam efekt cieplny jak 100 % zmiana stężenia CO2. Odsyłam to mitu nr 4.

Będą nam mydlić oczy bzdurami o topniejących lodowcach i bezpośrednim związku z CO2 pochodzącym z działalności ludzkiej jeszcze tak długo, jak będą chcieli prowadzić gry polityczno-gospodarcze. Lub wybrali wyjątkowo ekstremalną formę uświadamiania nas, że należy chronić matkę naturę. Owszem - chronić należy i owszem - całkiem wyeksploatować nie można. Mimo iż za pomocą propagandy i globalnego oszustwa, to efekt jest: ludzie się martwią o planetę i w efekcie poszukują alternatywnych rozwiązań energetycznych nieopartych na paliwach kopalnych. Nie należy jednak mieć na uwadze interes i sytuację budżetową kraju oraz obywateli, którzy za wszystko muszą płacić.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 6 lutego 2014, 23:07 
Offline
maniak elektrowniarz
maniak elektrowniarz

Dołączył(a): poniedziałek, 30 maja 2005, 01:00
Posty: 1114
Kolejny kwiatek do kolekcji :

http://biznes.pl/magazyny/energetyka/po ... detal.html


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 11 lutego 2014, 17:45 
Offline
jestem tu nowy

Dołączył(a): czwartek, 20 sierpnia 2009, 16:50
Posty: 9
Może jednak nas nie oszukują.
http://naukaoklimacie.pl są tu chyba głównie tłumaczenia z http://www.skepticalscience.com.
Zamierzałem odpisać na kilka uwag farhigh, ale jest to tam zrobione lepiej niż byłbym wstanie
Nie mam nic wspólnego z nauką o klimacie ani z tą stroną trafiłem na nią przed chwilą starając się przygotować odpowiedzi.

Lód na Grenlandii netto topnieje w środku przyrasta na obrzeżach topnieje, razem jest na minus.
http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/m ... aukowcy-74
Poziom oceanów rośnie czasami maleje, ale ogólnie od 1992 ma trend dodatni 3 mm rocznie
http://anomaliaklimatyczna.com/2013/08/ ... australii/
Najpierw rosła temperatura a później CO2 jak najbardziej, tylko ...
http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/m ... a-odwrot-6
Tak para wodna jest głównym gazem cieplarnianym ale
http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/m ... rnianym-32

Ciekawostka w 2013 dokonano pierwszego komercyjnego przepłynięcia przejścia północnego zachodniego z Vancouver do Finlandii ( nie żebym uważał że dowód na cokolwiek)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL